17 minut ? tyle czasu potrzebowali piłkarze Zagłębia aby zaaplikować Arce Gdynia trzy gole i zapewnić sobie zasłużone zwycięstwo. Siłą napędową lubinian był Maciej Iwański, który dysponując dziś niespożytymi siłami, co chwilę nękał defensywę gości. Efektem znakomitej gry Iwańskiego były dwa gole. Szczególnej urody był ten z 39 minuty, kiedy to filigranowy pomocnik Zagłębia strzałem z 25 metrów umieścił piłkę w okienku bramki strzeżonej prze Jarosława Krupskiego.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Zagłębia, które już w 2 minucie powinno objąć prowadzenie, jednak piłka po strzale głową Stasiaka poszybowała tuż nad poprzeczką. Chwilę później na bramkę gości strzelał Łobodziński, jednak i jego strzał powędrował nad bramką Krupskiego.
Festiwal strzelecki lubinianie rozpoczęli w 28 minucie, kiedy to w polu karnym gości piłka trafiła do Chałbińskiego. Ten stojąc tyłem do bramki i mając za sobą jeszcze dwóch obrońców, zdecydował się odegrać piłkę na 11 metr do nadbiegającego Iwańskiego, który strzałem z pierwszej piłki wpakował futbolówkę do siatki. Po zdobyciu gola podopieczni Fraciszka Smudy nie spoczęli na laurach i już dziesięć minut później prowadzili 2:0. I tym razem w roli głównej wystąpił Maciej Iwański. 25 metrów przed bramką Krupskiego Piszczka faulował Kościelniak, za co zawodnik gości został ukarany żółtą kartką. Iwański ustawił sobie piłkę i fantastycznym strzałem w okienko bramki po raz drugi w tym meczu pokonał Jarosława Krupskiego.
Nie minęło jeszcze 6 minut a Zagłębie prowadziło już 3:0. Po szybkiej akcji w polu karnym gości znalazł się Chałbiński, który odegrał do Łobodzińskiego, ten ponownie do Chałbińskiego a najlepszy strzelec Zagłębia nie zmarnował okazji i strzałem z jedenastu metrów pokonał Krupskiego.
Po zmianie stron lubinianie nieco spuścili z tonu zostawiając w środku pola więcej wolnego miejsca gościom. Ci jednak, pomimo kilku dogodnych sytuacji, nie potrafili tego wykorzystać. Najlepsze okazje do zmniejszenia rozmiarów porażki zmarnowali Parzy oraz dwukrotnie Pilch.
Zagłębie przypieczętowało zasłużone zwycięstwo w 88 minucie, kiedy to wprowadzony chwilę wcześniej Plizga, przed polem karnym gości wymanewrował dwóch obrońców Arki, a następnie pięknym strzałem z linii pola karnego umieścił piłkę w bramce.
Lubinianie odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo. Od pierwszej do ostatniej minuty byli drużyną lepszą, co potwierdza końcowy wynik. Na uwagę zasługuje gra trójki piłkarzy, którzy w tym meczu nadawali ton grze ? Iwański, Łobodziński oraz Chałbiński.
Pomeczowa konferencja prasowa:
Wojciech Wąsikiewicz: Przed przyjazdem do Lubina wraz z zespołem szczegółowo analizowaliśmy grę Zagłębia, jednak jak widać po dzisiejszym meczu na niewiele się to zdało. Zagłębie pokazało nam dzisiaj lekcję dobrego i skutecznego futbolu, popartego bardzo dobrą grą. Po przeanalizowaniu meczu jakie do tej pory miałem okazję oglądać twierdzę, że Zagłębie gra najlepszą piłkę spośród polskich drużyn.
Franciszek Smuda: Dzisiejszy mecz pokazał, że na takim trudnym terenie można grać składnie i kombinacyjnie. Dlatego podwójnie się cieszę, że w takich warunkach moi zawodnicy pokazali, że można ładnie grać w piłkę. Arka nie była dziś łatwym przeciwnikiem. Szczególnie w drugiej połowie pokazała, że potrafi grać w piłkę i kilka razy mogła zagrozić naszej bramce.